Pierwsze pół godziny to tragedia. Później jest już tylko trochę gorzej.
XR
xrutkowski
3 dni temu
Sarnoski i Eggers chyba chodzili razem do szkoły.
ZO
zofia84
4 dni temu
Brutalna przemoc, a potem pustka i powolne gnicie. Mocny, refleksyjny film w nowym, artystycznym stylu, trochę jak "Zielony Rycerz". Podobne podejście do średniowiecza i demitologizacji, ale u Sarnowskiego jakoś tak bardziej banalnie. Zakończenie świetne, mrozi krew w żyłach i budzi dyskomfort.
JA
jakub41
5 dni temu
Jak nie macie co robić z czasem, to idźcie, przynajmniej się nie zmoczycie, jak będzie padać. Totalna szmira, nuda i tandeta. Jak widzieliście zwiastun (90 sekund, da się przeżyć), to widzieliście cały film. Pomysł na Robin-zbója ciekawy, ale poza tym nic. Film bez scenariusza, chyba pisany przez AI. Ludzie, przestańcie zachwalać i dawać wysokie oceny.
HB
hborowska
6 dni temu
Taki melancholijny film o życiu pełnym przemocy, przypowieść o łasce, a niekoniecznie o wybaczeniu. Ciekawie podnosi kwestie tworzenia mitów i legend. Szkoda, że finał trochę kuleje, bo nie potrafi się zdecydować, co dalej, albo brakuje pomysłu, jak pewne rzeczy pokazać. Końcówka sprawia wrażenie, że historia jakoś tak bez większego znaczenia. Wizualnie super.
AN
Anastazja Przybylski
7 dni temu
Film ma w sobie poetycką brutalność, bywa jak sen, a jednocześnie jest boleśnie realistyczny. Hugh w świetny sposób rozkłada kolejną legendę, mówiąc o odkupieniu. Nie wszystko wyszło idealnie, ale i tak warto zobaczyć!
DO
Dominik Jaworski
8 dni temu
Film spoko, ogólnie spełnił oczekiwania. 2h zleciały szybko, nie nudziłem się. Ciekawe, mroczniejsze spojrzenie na Robin Hooda. Kategoria R na plus, gore robi robotę. Pokazuje go z tej gorszej strony, ale nie zapomina o dobrych cechach. Hugh zagrał mega, reszta też ok. Szkoda, że ostatni akt trochę zawiódł, ale ogólnie jest dobrze. Wizualnie sztos, blizny wyglądają super realistycznie. Robin Hood napisany z dramatyzmem. Szkoda tylko, że sztuczny tłum i obszar sekty wyglądają pusto. Ogólnie polecam iść do kina, nawet jak "Toy Story 5" jest lepszą premierą.
LA
Laura Zawadzki
9 dni temu
Czy kino już wszystko rozłożyło na czynniki pierwsze i teraz może coś sklecić?
JA
jakub.wojcik
10 dni temu
Film jakiś taki bez polotu.
HU
hubert92
11 dni temu
Sama dekonstrukcja legendy to za mało, żeby zrobić dobry film – a na tym "Koniec legendy" się zaczyna i kończy. Szkoda, bo zapowiadało się na coś wielkiego.
WY
wysocka.julita
12 dni temu
Hugh Jackman sprawił, że zamiast uśmiechniętego gościa w rajtuzach skaczącego po drzewach z łukiem, widzę teraz brudnego, krwawego i bezlitosnego Robin Hooda.
AD
Ada Czerwiński
13 dni temu
W "Końcu legendy" twórca udanej "Świni" opowiada historię angielskiego awanturnika w sposób, który jest zarówno rewizjonistyczny, jak i pierwotny. Rewizjonistyczny, bo podważa świętość postaci znanej z "Przygód Robin Hooda". Pierwotny, bo odwołuje się do najstarszych przekazów, które są zaskakująco inne od tego, co sobie wyobrażamy.
LI
liliana.czarnecki
14 dni temu
Kogo dzisiaj obchodzi Robin Hood, a tym bardziej jakiś zdemitologizowany? Film kompletnie mnie nie wciągnął, nie zainteresował tym, o czym opowiada. Taki przykład nieudanego "elevated genre".