Wspaniała opowieść o tym, aby nie tworzyć rodziny i spędzać czas tylko z kotem.
WW
wwysocka
2 dni temu
Rotoskopowy freestyle, który trafił w moje poczucie humoru.
DO
Dominik Kucharski
3 dni temu
Świetna kreska i mnóstwo humoru dzięki zabawom językowym w nowej grze kinem Miyazakiego oraz baśniowości.
ST
Stefan Kaczmarczyk
4 dni temu
Ten film był jak świeży powiew powietrza! Był naprawdę poruszający, a sposób, w jaki prostym i wrażliwym językiem poruszał złożone tematy, bardzo mi się podobał. Jednym z elementów, które mnie szczególnie ujęły, było podejście do magicznych aspektów. Nie było potrzeby długich wyjaśnień, że Anzu to kot-duch czy też obecność innych duchów. Po prostu tak było, co było bardzo odświeżające. Tak jak w życiu, czasem rzeczy po prostu się zdarzają, a nie potrzebujemy wszystkich odpowiedzi. To podejście dodało historii piękną warstwę tajemnicy i magii. Jeśli szukasz filmu, który rozgrzeje twoje serce i zostawi uczucie nadziei, gorąco polecam jego obejrzenie.
DZ
dzalewska
5 dni temu
co jeśli naszymi prawdziwymi ojcami są koty, które spotkaliśmy po drodze
AN
Andrzej Krajewska
6 dni temu
Film, w którym fabuła istnieje, ale nie ma większego sensu. Toczy się powoli i bez ładu, a nachalne uproszczenia w każdym aspekcie (nie tylko w warstwie audiowizualnej) rażą w oczy i sprawiają, że całość wygląda jak dzieło początkującego reżysera. Rozumiem, że film jest skierowany do młodszej widowni, ale to nie usprawiedliwia cięć na każdym kroku i za wszelką cenę. 4/10
AJ
ajankowska
7 dni temu
Miła animacja o akceptacji czyjejś śmierci. Kot też w porządku, mądry gość, tylko czemu puszcza bąki?
MA
maria.wojciechowska
8 dni temu
Interesujące i dość nietypowe anime, które wizualnie przypomina Ghibli, zwłaszcza Totoro i Spirited Away. Porusza poważne kwestie takie jak strata, śmierć, dorastanie i przyjaźń, ale ma też absurdalny styl, jakby Ghibli w krzywym zwierciadle. Szczególnie przez postać kota, który chodzi, mówi i zachowuje się jak człowiek, jak rubaszny wujaszek czy zblazowany facet, trochę w stylu Bojacka. Choć jest kotem i robi kocie rzeczy, próbuje być cwaniakiem jak człowiek. Jest klimat wsi japońskiej, świątyni itd., znów jak w Ghibli. Film został stworzony w technice rotoskopowej, więc był kręcony przez aktorów, a później animowany. Może dlatego ma taki klimat filmu aktorskiego, a japońskie głosy nie brzmią jak "typowy dubbing anime" i nie bardzo mi pasują. Wyjątkowo oglądałem po angielsku, bo lubię głos głównego aktora-kota, który przypomina Setha McFarlane'a - Petera Griffina i miałem wrażenie, że jego postać też się tak zachowuje.
KR
krystian.olszewski
9 dni temu
Cannes2024. Ostatni film, który obejrzałem stacjonarnie na tegorocznym festiwalu. Do zobaczenia za rok!
EM
Emil Górecka
10 dni temu
Podoba mi się ta całkowita wolność w narracji, jakby główna idea filmu wychodziła na wierzch mimochodem, wśród tego kolorowego uniwersum. Niestety, mimo że próbuję zignorować często denerwującego kota (tęsknię za Flow), film sprawia wrażenie, że Ghibli zrealizowałoby to lepiej i ciekawiej. 5+